STRONA GŁÓWNA | SATHYA SAI BABA | NAUKI | ORGANIZACJA | PUBLIKACJE | AKTUALNOŚCI | MYŚL DNIA | GALERIA | JEDZIEMY DO SAI | KONTAKT Z NAMI | MULTIMEDIA | DYSKURSY MP3 | LINKI | MAPA SERWISU | SKLEP









::Wiadomości z grup i ośrodków Sathya Sai w Polsce


Akhanda Bhadżan
** Akhanda Bhadżan w Łodzi, 12-13 listopada 2016 r. - relacja
91. Urodziny Śri Sathya Sai Baby
** 91. Urodziny Śri Sathya Sai Baby w Łodzi - zaproszenie
90. Urodziny Śri Sathya Sai Baby
** w Katowicach - relacja
** w Łodzi - relacja
** 90. Urodziny Śri Sathya Sai Baby w Łodzi - zaproszenie
S - A - I - Służba Akceptacja Inspiracja
** Niezwykła służba w szpitalu w Suwałkach
Święta, Święta
** Życzenia świąteczne
89. Urodziny Śri Sathya Sai Baby
** w ośrodku Sai w Łodzi
** w Katowicach - regionalnie
** w grupie w Białymstoku


Akhanda Bhadżan w Łodzi

"Człowiek musi zrozumieć, co kryje się pod pojęciem 'akhanda bhadżan'. Są dwa rodzaje bhadżanów. Jednym jest khanda bhadżan, a drugim akhanda bhadżan. Khanda bhadżan jest przeznaczony na ściśle określony czas, na przykład bhadżany śpiewane w określonym okresie lub też rano albo wieczorem. Natomiast akhanda bhadżan obejmuje stałą kontemplację Boga - rano, wieczorem, a nawet w nocy. Jest to ciągła kontemplacja Boga we wszystkich trzech stanach: jawy, snu i snu głębokiego. To jest sarwada sarwakaleszu sarwatra hariczintanam [kontempluj Boga wszędzie, zawsze, w każdych okolicznościach].

Przypuśćmy, że obserwujesz zegar. Są w nim trzy wskazówki: sekundowa, minutowa i godzinowa. Wskazówka sekundowa jest najdłuższa, minutowa jest nieznacznie krótsza, a wskazówka godzinowa jest najkrótsza. Kiedy wskazówka sekundowa przejdzie przez sześćdziesiąt odstępów, wskazówka minutowa poruszy się o jeden odstęp. Kiedy wskazówka minutowa przejdzie sześćdziesiąt odstępów, wskazówka godzinowa przejdzie o jeden odstęp.

Która z tych trzech wskazówek jest ważna? Niewątpliwie ważna jest wskazówka godzinowa. Analogicznie, wykonywanie namasmarany i bhadżanu tylko rano i wieczorem jest jak wskazówka sekundowa. Boskie imię jest bardzo potężne. Każde z poszczególnych imion Boga posiada jeden specyficzny dla niego typ mocy. Jeżeli pragniesz zrobić właściwy użytek z tej mocy i uzyskać z niej trwałą korzyść, musisz uczestniczyć w akhanda bhadżanie".

Z dyskursu Akhanda bhadżan — celem jest nieprzerwana namasmarana, 13.11.2007


W dniach 12-13.11.2016 r. mieliśmy w Łodzi możliwość zorganizowania i uczestniczenia w nieprzerwanym śpiewie nabożnych pieśni w intencji pokoju na świecie - Akhanda Bhadżan. Śpiewaliśmy od godz. 18.00 w sobotę do 12.00 w niedzielę, gdyż na taki czas mieliśmy udostępniona salę. Tego rodzaju doroczne spotkania stały się tradycją, zapoczątkowaną przez Sathya Sai Babę. Gdy przez cały świat płynie fala 24-godzinnego śpiewania chwały Pana, wibracje te oczyszczają atmosferę, rozlewają miłość i pokój, a jednocześnie kruszy się nienawiść, przemoc, okrucieństwo i złość.

Niech i nasze śpiewy łączą się we wspólnej modlitwie o dobro i szczęście całego świata.

Om Sai Ram.

Z miłością
Staszek Woźniakowski
koordynator ds. duchowych Organizacji Sathya Sai




Serdecznie zapraszamy do Łodzi na 91. Urodziny
Bhagawana Śri Sathya Sai Baby

**Pobierz zaproszenie



90. Urodziny Śri Sathya Sai Baby w Katowicach

Om Sai Ram!

Tak jak w poprzednich latach, również i w tym roku w Katowicach obchodziliśmy 90. urodziny naszego kochanego Swamiego Śri Sathya Sai Baby. Mamy to szczęście, że zawsze dysponujemy w tym dniu, przepięknym lokalem zarządzanym przez naszą koleżankę, wielbicielkę Sai Baby. Zostałam poproszona przez lidera grupy katowickiej Stasia Bródkę o aktywną pomoc w przygotowaniu i poprowadzeniu uroczystości.



Spotkanie odbyło się w niedzielę 22.11.2015 r. w wigilię urodzin naszego Nauczyciela. Przyjechali do nas wielbiciele z różnych miast i miejscowości, m.in. z Krakowa, Częstochowy, Gliwic, Głubczyc. W sumie było nas ponad 30 osób. Mieliśmy muzyków z instrumentami, mikrofony oraz możliwość wyświetlania filmów. Ochotnicy z różnych grup wnosili jak zawsze swój wkład w to spotkanie.



Tematem przewodnim tego spotkania była "Miłość". Miłość jest szczególnie bliska wyznawcom Boga, więc dzieliliśmy się nią przez serdeczne uśmiechy, słowa, śpiewy, wspaniałe pokarmy, a przede wszystkim emanując jedność duchową. Oglądaliśmy ze wzruszeniem filmy ze Swamim. Dzieliliśmy się doświadczeniami związanymi z miłością, jej odczuwaniem płynącym prosto z serca oraz wiedzą w rozumieniu tego tematu. Mówiliśmy o tym, że miłość jest jedna, niezależnie od tego, czego i kogo dotyczy. Jedynym naszym zadaniem i zadaniem miłości jest jej rozprzestrzenianie się od małej do większej, jej ekspansja od miłości własnej do miłości wzajemnej i dalej do miłości uniwersalnej, niegraniczonej.


Miłość jest powodem naszego istnienia. Jest też naszą drogą. Jest także naszym celem.

W załączeniu przesyłam kilka zdjęć, w tym również zdjęcie tortu urodzinowego z fotografią Sathya Sai zrobioną na opłatku. Każdy dostał swoją część Swamiego.


Z miłością Sai
Grażyna Rdest

Katowice, listopad 2015




90. Urodziny Śri Sathya Sai Baby w Łodzi

90. Urodziny Śri Sathya Sai Baby obchodziliśmy w ośrodku Sathya Sai Łodzi w niedzielę, 22 listopada 2015 r. Miejsca użyczyła nam zaprzyjaźniona księgarnia w centrum miasta, gdzie zwykle się spotykamy, a więc w Astro3 przy ul. Wólczańskiej 27.

Spotkanie wypełnił śpiew Om, mantry Sai Gajatri, pieśni dla Swamiego w języku polskim i bhadżanów.

Między śpiewami, w części lirycznej, wiersze poświęcone swojemu postrzeganiu świata czytała Cecylia. A oto kilka z nich:

Życzenia

W dniu Twych urodzin Swami
życzę Ci najgoręcej
by czystą miłością jaśniało
moje człowiecze serce.

By moje ciało niepiękne
pięknym Ci było mieszkaniem,
byś chętnie przebywał ze mną
i mógł obdarzać uznaniem.

Życzę Ci Panie wciąż nowych
dowodów mojej miłości.

W prezencie wdzięczność mam tylko
za wsparcie, opiekę,
za wielkie i małe radości,
za głos rozsądku spokojny,
który od Ciebie płynie.

Za wszystko dziękuję Panie,
dziękuję, że jesteś przy mnie.


Zawsze razem

Na obiad zjada ze mną zupę owocową,
szumem drzew szepce to i owo,
chmury na niebie mają Jego postać,
z tym co niepotrzebne pomaga się rozstać.

Zakupy robi ze mną,
sprząta i gotuje,
rozmawia z przyjaciółmi,
czasem wiersz dyktuje.
Pomaga pozbierać się w trudnych momentach
i o tym co ważne pomaga pamiętać.

Zawsze cierpliwy, spokojny, serdeczny,
zawsze w moim sercu Bóg Wszechobecny.


Jak dobrze

Jak dobrze, Panie mój,
z Tobą wędrować przez życie
spokojnie i bezpiecznie,
gdy mnie ochraniasz skrycie.

Jesteś mi przyjacielem,
z Tobą uzgadniam działania,
Ty uczysz mnie roztropności
i ludzi miłowania.

Dziękuję, Panie, że jesteś
i zawsze o mnie pamiętasz,
dziękuję, że mnie kochasz,
chociaż nie jestem święta.

O jedno tylko proszę,
niczym dziewczynka mała -
spraw, bym na dary Twoje
zawsze zasługiwała!


O przemijaniu

Co dnia przemijam radośnie
jak drzewa, co kolorowo siwieją,
a w listopadzie pamiętam o wiośnie,
słucham jak się krople deszczu śmieją.

Mam w sobie Jasność
co z Boskim Światłem tożsama,
mam w sobie spokój i pewność,
że jestem przez Niego kochana.

I choć me życie na Ziemi
jak piasek w klepsydrze przepływa,
to przecież radośnie przemijam
i zawsze jestem szczęśliwa.

- Cecylia Niedźwiecka

Zapytaliśmy: - Cecylio, skąd czerpiesz te piękne rymy? Co Autorka skwitowała niebanalnym komentarzem:

Nietrudno jest napisać wiersz
kiedy sam Bóg go dyktuje
kiedy myśli zostawiamy gdzieś
słowa płyną tak jak serce czuje.

Dzieliliśmy się także swoimi doświadczeniami ze Swamim, co zawsze podnosi na duchu, gdyż ukazuje potęgę i nieskończoną miłość, jaką Mateczka Sai nas otacza. Zapadło w pamięć opowiadanie Halinki, która doznała poważnego wypadku, miała wiele znacznych obrażeń, w związku z czym została poddana długiemu leczeniu. W tym zdarzeniu wiele było niezwykłych przypadków, na przykład ten, że nie można jej było podać leków przeciwbólowych ze względu na alergię prawie na wszystkie leki, a tu operacje trzeba było wykonać, wyciągi założyć i zrobić inne skomplikowane działania. A jednak znosiła cierpliwie wszystkie zabiegi - ze Swamim w sercu i uśmiechem na ustach. Ten uśmiech do tego stopnia zwiódł lekarzy, że w karcie ze szpitala mimo wielu obrażeń napisano "stan ogólny dobry"! Sprawić to mógł jedynie Swami. Gdy już zdołała się poruszać, choć z podpórkami, pojechała do Swamiego podziękować za ocalenie życia. Tam okazało się, że Swami miał dla niej kolejną niespodziankę w postaci... męża! Są szczęśliwym małżeństwem, wiodą życie wypełnione duchowością, a do tej pory mieli niejedno piękne doświadczenie wskazujące na obecność Pana Sai w ich życiu.

Na koniec mieliśmy mały poczęstunek z tortem urodzinowym "Happy Birthday" w roli głównej.

Radosne jest to, że w gronie wielbicieli Sathya Sai mogliśmy kolejny raz spotkać się, by uczcić ten chwalebny dzień Boskich Urodzin. Życzyliśmy sobie wszelkiej pomyślności i dziękowaliśmy Bhagawanowi wdzięczni za ten dar.

Lider ośrodka Sathya Sai w Łodzi
Stanisław Woźniakowski




Zapraszamy do Łodzi na 90. Urodziny
Bhagawana Śri Sathya Sai Baby

**Pobierz pełną informację




S - A -I
Służba Akceptacja Inspiracja

Jest to motto, które kieruje naszymi działaniami w suwalskim szpitalu, dlatego też zawsze umieszczamy je w widocznym miejscu.

Wszystko zaczęło się mniej więcej przed rokiem, podczas szpitalnej wizyty u chorego przyjaciela. Wracając po skończonych odwiedzinach, dostrzegłem małą dziewczynkę stojącą w progu sali. Dziwny smutek malujący się na jej twarzy, zdawał się wołać o pomoc. Dziewczynka miała na nogach śliczne kapcie ze smoczymi pazurkami. Nie potrafiłem oprzeć się pokusie i zażartowałem na temat zbyt długich pazurków. Jak się później okazało, wywarło to na niej bardzo silne wrażenie. Dziewczynka wzięła sobie do serca owe zbyt długie pazurki, ale jednocześnie sprawiło jej radość, że ktoś zwrócił na nią uwagę i przez chwilę porozmawiał. Ucieszyła się również z butelki "odwiedzinowego" soczku, którą mój przyjaciel chętnie jej oddał.

Bardzo szybko zapomniałem o tym zdarzeniu. Dopiero, kiedy po kilku dniach mój znajomy, w "normalnych już warunkach" przypomniał mi o tej sytuacji, opisując późniejszą reakcję dziewczynki i towarzyszące jej emocje, coś poruszyło moje serce i równocześnie zawrzało w moim umyśle.

Dziwnym zbiegiem okoliczności, po niedługim czasie inny znajomy również trafił do szpitala i oto kolejne odwiedziny. I znów długie korytarze, smutne twarze pacjentów, cierpienie, wyczekiwanie, nadzieja. Zatroskany, zabiegany personel, obdarzający przelotnym uśmiechem, przemykający dobrze sobie znanymi ścieżkami dopełnia obrazu całości.

Wraz z przyjacielem poszliśmy do gabinetu ordynatora. Po przedstawieniu swojej propozycji wolontariatu, serdecznej rozmowie i wykonaniu przez nią kilku telefonów wylądowałem na chirurgii dziecięcej.

Teraz już wszystko potoczyło się błyskawicznie: termin - czwartkowe wieczory, miejsce - chirurgia dziecięca, odbiorcy - dzieci, młodzież i ich rodzice. Nasze tzw. zasoby materialne: książki, kolorowanki, kredki, gitara i my - żona i ja. Jeszcze do tego formalności, a więc podanie i CV.

Stało się. Uf! Jaka ulga, pierwsze "koty za płoty". Pojawiła się z jednej strony ogromna radość, że możemy przychodzić i spędzać z dziećmi czas, z drugiej niepokój i obawy czy podołamy, jak zostaniemy przyjęci, czy będziemy wiedzieli, co robić.



Pierwsze spotkanie, ułożona naprędce piosenka, którą śpiewamy przy akompaniamencie gitary chodząc po salach i zapraszając obecnych na wspólne zajęcia:

Witamy was i zapraszamy,
Na wspólne zabawy i dramy,
Witamy was i zapraszamy,
Będziemy razem bawić się.


Wolno i z zaciekawieniem malującym się na twarzach zaczynają się schodzić do oddziałowej świetlicy dzieci z mamusiami najczęściej, ale są też i tatusiowie, maleństwa na rękach wtulone w ramiona zatroskanych mam, jest też młodzież i przychodzące w odwiedziny babcie, wujkowie, rówieśnicy z klasy. Młodzież najbardziej lubi śpiewać. Dzieci wolą kolorowanie i bajkoterapię czyli czytanie wierszy i bajek, w czym ukazała swoje mistrzostwo moja żona Ewa. Są również tacy, którzy z tabletami rozstają się tylko na czas "obchodu" i oni z reguły nie przejawiają większego zainteresowania zajęciami, zostają w swoich łóżkach.



Schorzenia i urazy typowe dla chirurgii: złamania, zwichnięcia, oparzenia, wyrostki, "przerostki" i różne zewnętrzne i wewnętrzne niedomagania i niedyspozycje. Najgorsze są tzw "wyciągi" i długotrwałe dożylne dożywianie. Takie unieruchomienie wyzwala silne reakcje psychologiczne: zaniżone poczucie wartości, bezradność, zawstydzenie. Tutaj najlepiej działa zwykła rozmowa i to wcale nie o rzeczach wielkich. Pomaga również śpiew i to niekoniecznie "pieśni natchnionych".

Z czasem dołączyła do nas koleżanka Kasi z suwalskiej grupy Sai. Odczuliśmy z żoną ogromną radość, ale też i znaczną pomoc, bo okazała się bardzo kompetentną i otwartą osobą.

Pewnego razu, wśród odwiedzających pojawił się tata kilkunastomiesięcznej dziewczynki. Niezwykle poruszony tym, co robimy i szczerze zdziwiony (zresztą nie on jeden), że robimy to "za darmo", zaoferował nam swoją pomoc. Jak się niebawem okazało, prowadzi sklep z artykułami biurowymi na peryferiach Suwałk. Nasza radość nie znała granic, kiedy dowiedzieliśmy się, że ma dla nas wielką torbę ze wszystkim, co jest potrzebne do prowadzenia zajęć, a więc kredki, nożyczki, wycinanki, ołówki, farbki, farby, kleje i kolorowe bibułki. Do tego jeszcze ok. 2500 kartek do kolorowania w formacie A-4. Te ostatnie zdobył od znajomych, którzy na terenie Suwałk świadczą usługi kserograficzne.


Jak wspomniałem, w którymś momencie dołączyła do nas Kasia. Przyniosła rzutnik (z czasów swojego dzieciństwa) do wyświetlania na ścianie tzw. klisz, rolek ręcznie przewijanych ze starymi, dawno już zapomnianymi bajkami. Dla dzieci i młodzieży, ale też i niektórych młodych mam okazało się to ogromną frajdą. Bo jak można inaczej postrzegać urządzenie, będące niemalże eksponatem muzealnym, pochodzącym niczym z archeologicznych wykopalisk, z jakiejś zamierzchłej epoki.

Obecnie jest nas w sumie siedem osób. Okazało się, że Kasia z naszej grupy ma niezwykły dar zarażania koleżanek z pracy swoją dobrocią. Stamtąd właśnie pochodzą pozostałe wolontariuszki. Zrozumiałe jest, że nie zawsze wszyscy razem możemy być. Pojawiła się kwestia "nadprodukcji" wolontariuszy (podobne sytuacje przerabialiśmy podczas organizacji obozów medycznych "Sai Służba bez Granic"), jeśli tak można żartobliwie powiedzieć. W związku z tym rozszerzyliśmy naszą ofertę o oddział pediatrii w tym samym szpitalu. Po spełnieniu formalnych wymogów odbyliśmy już pierwszą wizytę.



Podsumowując, przytoczę krótką historię: kiedy w którymś momencie pojawiła się nowa wolontariuszka i zobaczyła, co robimy, zrozpaczona powiedziała: "Ja nic nie potrafię, co ja mogę dać tym dzieciakom". Usłyszała: możesz im dać to, co masz najcenniejszego, a więc swoje serce, swój czas i swoją uwagę. Oczywiście jej obawy, jak się okazało jeszcze tego samego wieczora, nie miały najmniejszego uzasadnienia.

Przerośl, styczeń 2015 r.

Sai Ram
Jarek Rynkiewicz



Get the Flash Player to hear this MP3.

"Jest takie miejsce na ziemi"
słowa i muzyka Jarek Rynkiewicz, śpiew Ewa i Jarek Rynkiewiczowie
akompaniament Daniel Waraksa


Życzenia na Boże Narodzenie





Get the Flash Player to hear this MP3.

"Gdy śliczna Panna" - członkowie chóru "Sarva Dharma""





89. urodziny Śri Sathya Sai Baby
Ośrodek Sai Łódź, 23.11.2014 r.

Przepiękna była tegoroczna uroczystość urodzin naszego Swamiego! Miłe miejsce, dobry program, prześwietni goście, znakomity i dostatni poczęstunek…. a nawet tort!!! Ale po kolei…

Miejsca użyczyła nam szkoła jogi Michała Szczepanika w samym centrum miasta - jeśli będzie to możliwe, chętnie będziemy korzystać w przyszłości. Program na długo przed samym świętem ułożył Tomek Kalko, gdyż planowaliśmy spotkanie medytacyjne, jednak z powodów "zewnętrznych" nie mogliśmy przeprowadzić. Mieliśmy więc warsztaty medytacyjne z krótkimi sesjami bhadżanowymi, wykładzikami i długą medytacją obdarzającą światłem i miłością - od siebie i najbliższych poczynając po najdalsze krańce ziemi i wszechświata, przez miejsca konfliktów i ludzi w nie zaplątanych na naszym globie… Wspaniała praktyka! Tomek prowadził to spotkanie z właściwym sobie ciepłem i miłością. Dziękujemy Ci, Tomku!

Goście ściągnęli na Urodziny Swamiego nie tylko z Warszawy, ale nawet z Bangalore! Nasz gość z Indii nazywa się Kallesh Setty, pracuje jako senior manager w Hewlett Packard, mieszka w Bangalore. Prywatnie jest ojcem 2 synów. Jest koordynatorem młodzieży w swoim ośrodku Sai w Bangalore. Ich grupa jest bardzo aktywna w robieniu sewy, w tym między innymi wydają codziennie śniadania dla 60-70 dzieci. Następnego dnia miał już wracać do kraju. Dziękujemy Ci, Kallesh!

Dziękujemy także wielbicielkom z ośrodka warszawskiego - cieszymy się, że mogliśmy być razem w takim dniu!

Poczęstunek, czyli prasadam..... Czego nie było?! Trzy pasztety, prawie sto upieczonych pierożków z pieczarkami, 3 sałatki, humus, kotlety, chleby, pomidorki, jabłka, gruszki, owoce egzotyczne, kawa, herbaty, czerwony barszczyk…. Wszystko własnej roboty, pure vegetarian!

Jedna z uczestniczek skomentowała spotkanie, że było tak słodko, że nawet tort się "zmaterializował".

Choć pod względem oprawy plastycznej było skromnie, jesteśmy szczęśliwi, ze udało nam się zorganizować spotkanie urodzinowe, mimo niewielkiej liczebności członków ośrodka w Łodzi. Pokazuje nam to, że - co Swami wielokrotnie podkreślał - nie ilość się liczy! Ważne jest to, czy chcemy dać coś z siebie dla innych, czy przeraża nas to, że wiąże się to z dużym nakładem pracy i zaangażowaniem, czy chcemy stawić temu czoła. Z pomocą Swamiego wszystko jest możliwe! Dziękujemy Ci, ukochany Swami! Om Sai Ram!

W imieniu ośrodka Sai w Łodzi
Staszek Woźniakowski





:::::::::::::::::::::::::::::::::::::::




89. urodziny Śri Sathya Sai Baby
Grupa Sathya Sai, Katowice 23.11.2014 r.



Spotkanie w dniu urodzin Bhagawana Sathya Sai zorganizowaliśmy jak zwykle w Katowicach. Można powiedzieć, że było to spotkanie regionalne, ponieważ oprócz Katowic, uczestniczyły w nim wielbiciele z Gliwic, Krakowa, Częstochowy, Głubczyc, a także pojedyncze osoby z różnych stron Polski. Pierwsza część spotkania oparta była na pudży wg Sathya Narayana Kathy. Czytaliśmy polskie znaczenie wszystkich modlitw. Modlitwy do Ganeszy i do Guru potraktowaliśmy jak mantry.

Były recytowane trzy razy. Upiększyliśmy też ten rytuał grą na skrzypcach pomiędzy kolejnymi rozdziałami czytanymi przez wielbicieli z różnych grup. Powiększyliśmy również ilość śpiewanych bhadżanów oraz dodaliśmy piosenki polskie. Generalnie staraliśmy się, aby atmosfera była podniosła i uroczysta. Efekt był dobry. Swami był obecny w naszych sercach i umysłach.


Później był poczęstunek. Przygotowany wcześniej wspólny stół, był obfity i różnorodny.

Po posiłku odbyła się druga część spotkania.


Tym razem nasz skrzypek Czesław zagrał nam jeszcze dwa utwory i opowiedział o swoim doświadczeniu ze Swamim. Następnie grupa krakowska przedstawiła program, gdzie mogliśmy słuchać cytatów Sathya Sai Baby oraz delektować się wspaniałymi piosenkami przygotowanymi przez utalentowaną muzycznie rodzinę z Krakowa. Oczywiście, każdy kto mógł, włączał się do śpiewów.


Wisienką na torcie było spotkanie z Piotrem: słuchaliśmy pięknych opowieści i utworów napisanych z głębi serca. Śpiewaliśmy razem "Pieśń stworzenia" oraz nowy utwór, który brzmi jak modlitwa, a także jak świadoma deklaracja wielbicieli: "Bo nasz los to Baba Bóg".

Wszystko było piękne. Będziemy wspominać to spotkanie. Być może będzie ono podtrzymywało na duchu niejednego z nas w odpowiedniej chwili jego życia. Do zobaczenia za rok! Dżej Sai Ram!

Grażyna Rdest


:::::::::::::::::::::::::::::::::::::::


89. urodziny Śri Sathya Sai Baby
Grupa Sathya Sai, Białystok 23.11.2014 r.


Urodziny Śri Sathya Sai Baby wielbiciele uroczyście obchodzili w kolebce Organizacji Sathya Sai w Polsce, czyli w Białymstoku. Śpiewano spontanicznie pieśni sławiące Najwyższego, a śpiewy przerodziły się w doświadczenia medytacyjne. Odczuwało się jedność i błogosławieństwa Mateczki Sai.


Przygotowany został także poczęstunek. Wszyscy ponieśli w sercach radość ze wspólnej obecności. Dziękujemy, Swami! OM Sai Ram!



Copyright © 2001-2017 Stowarzyszenie Sathya Sai