STRONA GŁÓWNA | SATHYA SAI BABA | NAUKI | ORGANIZACJA | PUBLIKACJE | AKTUALNOŚCI | MYŚL DNIA | GALERIA | JEDZIEMY DO SAI | KONTAKT Z NAMI | MULTIMEDIA | DYSKURSY MP3 | LINKI | MAPA SERWISU | SKLEP









:: Wieści z Prasanthi Nilajam

powrót do Wieści z Prasanthi Nilajam




Wibhuti przywraca do życia

ukochane zwierzątko



Chciałbym podzielić się historią, która wciąż wywołuje u mnie głębokie poruszenie, gdy tylko o niej pomyślę - historią, która świadczy o bezgranicznym współczuciu Bhagawana i jego tajemniczych sposobach, w jakie pokazuje nam, że jest wszechobecny, że nas prowadzi i chroni.

W roku 2007, w Kostaryce zainicjowaliśmy cotygodniowy program radiowy. Był on nadawany na falach AM, a później publikowany na stronie internetowej pod nazwą Sathya Sai Baba - miłość w działaniu. Nikt z nas nie wyobrażał sobie, jak daleki będzie zasięg tego niewielkiego przedsięwzięcia. Jednak Swami jest wszechwiedzący, dlatego na pewno był tego świadomy. Mówię to z przekonaniem, ponieważ w czasie prywatnej kolacji w Prasanthi Nilajam z dr. G. Venkataramanem, znanym wielbicielem i mieszkańcem aszramu, Baba nieoczekiwanie wspomniał o tym programie radiowym i go pobłogosławił. Powiedział z uśmiechem, że jest z niego bardzo zadowolony. To, w jaki sposób się o nim dowiedział, pozostaje poza ludzkim rozumieniem, ale aprobata Swamiego napełniła nasze serca nieopisaną radością.

Boska miłość inspiruje

Być może właśnie dzięki temu błogosławieństwu wokół programu zaczęły dziać się niezwykłe i cudowne zdarzenia. Mniej więcej 2 lata po rozpoczęciu programu utalentowana zawodowa spikerka tej samej stacji, Teresita, była pod wrażeniem szczerości świadectw wielbicieli, siły przemówień Swamiego i żywych opowieści o cudach. Zaproponowała, że bezpłatnie użyczy swojego pięknego głosu do naszych nagrań! Jej udział podniósł jakość programu. Pracowała z nami z wielkim entuzjazmem przez wiele miesięcy. Chociaż nie zaangażowała się bezpośrednio w działania ośrodka Sai, to miłość Swamiego poruszyła jej serce. Szczególnie ceniła sobie wibhuti, którym często się z nią dzieliłem.

Śmierć ukochanego zwierzątka

Pewnego popołudnia Teresita czekała na mnie w studiu, wyraźnie wstrząśnięta i niespokojna. Drżącym, pełnym niepokoju głosem oznajmiła, że musi mi coś powiedzieć. Była oddaną miłośniczką zwierząt. Miała małego psa, którego kochała jak członka rodziny. Zaledwie kilka dni wcześniej pies poważnie zachorował. Drgawki wstrząsały jego małym, wątłym ciałem; stracił zdolność poruszania się i w końcu padł w dręczących konwulsjach. W ciągu kilku godzin stało się jasne, że nie przeżyje.

Zrozpaczona Teresita wysłała 12-letniego syna z psem do kliniki weterynaryjnej oddalonej zaledwie 50 metrów od domu. Chłopiec wrócił z cierpiącym zwierzęciem na rękach i wyjaśnił, że lekarz podał mu zastrzyk, ale nie poprosił o zapłatę. Nic się nie zmieniło, a pies umierał na ich oczach.

Tej samej nocy biedne zwierzątko wydało ostatnie tchnienie w salonie rodziny. Ogarnięci smutkiem członkowie rodziny płakali niepocieszeni. Teresita postanowiła pochować psa następnego dnia, a tymczasowo przykryła jego martwe ciało kocem. Wtedy przyszła jej do głowy pewna myśl. Posypała ciało małego psa wibhuti, świętym popiołem pobłogosławionym przez Babę, i zostawiła je w salonie, gdy wszyscy udali się na nocny odpoczynek.

Cud w nocy

Następnego ranka na członków rodziny czekał cud. Ku ich zdumieniu, mały piesek nie tylko żył, ale merdał radośnie ogonem i biegał, jakby nic się nie stało! Domownicy byli zszokowani, ogarnęła ich radość i wdzięczność. Kilka dni później Teresita zaprosiła mnie do swojego domu, abym poznał to szczęśliwe, ożywione stworzenie, pełne życia i energii.

Teresita poszła również do weterynarza. Zaskoczony widokiem żywego psa, lekarz przyznał, że zastrzyk, który podał mu dzień wcześniej, zawierał jedynie zwykłą wodę. Wiedział, że stan psa jest beznadziejny i nie chciał rozczarować chłopca nieprzyjemną wiadomością. Jednak to, co medycyna uznała za niemożliwe, wydarzyło się dzięki cudownej boskiej interwencji.

Służba Bogu nie pozostanie bez nagrody

Gdy się nad tym zastanawiałem, doszedłem do wniosku, że w swej nieskończonej dobroci, Swami ożywił psa na znak błogosławieństwa dla Teresity, doceniając jej szczere i bezinteresowne wysiłki w rozpowszechnianiu jego przesłania przez program radiowy. Być może jest to dla nas przykład, że żadna miłość i bezinteresowna służba, choćby najmniejsza, nie pozostaje niezauważona przez boskość. Czyniąc ten cud, Swami pokazał nieskończone współczucie i moc bezwarunkowej miłości.

José Alberto Cabezas z Kostaryki

* * * * *

José Alberto Cabezas jest prawnikiem, notariuszem i specjalistą ds. komunikacji oraz dziennikarzem mediów informacyjnych i gospodarzem programów radiowych w Kostaryce.
José Alberto Cabezas przez 7 lat był producentem programu "Sathya Sai Baba - miłość w działaniu", nadawanego raz w tygodniu przez lokalną stację radiową w Kostaryce i w Internecie, który docierał do odbiorców w 92 krajach. W latach 2000-2010 służył jako koordynator regionalny MOSS Ameryki Środkowej. Wygłaszał inspirujące przemówienia na temat Bhagawana Śri Sathya Sai Baby w Nowym Jorku, Miami, na Dominikanie oraz w całej Ameryce Środkowej, Peru i Argentynie.

(dk)

Źródło: Sathya Sai - The Eternal Companion, vol. 4, issue 12, December 2025
www.sathyasai.org/sites/default/files/pages/eternal-companion/vol-4/issue-12/eternal-companion-vol-4-issue-12.pdf
21.12.2025

**Pobierz tekst do druku





Copyright © 2001-2026 Stowarzyszenie Sathya Sai